ULUBIONY KIOSK - PRZEJRZYJ I ZAMÓW WERSJA MOBILNA

Inspiracje / Historia zdjęcia

Piękna tylko na pierwszy rzut oka - Ziemia w obiektywie Colina Finlaya Antoni Żółciak

2014-09-23
0 komentarzy
13
Facebook Google Wykop Twitter Pinterest
Piękna tylko na pierwszy rzut oka - Ziemia w obiektywie Colina Finlaya
Stawy skażone przez odpadki z fabryki aluminium w Teksasie, fot. Colin Finlay
Osady sody kalcynowanej, wpływ fabryk aluminium na pobliskie jeziora czy topniejące lodowce to główne tematy poruszane przez Colina Finlaya. Cała jego działalność sprowadza się do zwiększania świadomości o zagrożeniach, jakie fundujemy własnemu środowisku

O konsekwencjach gwałtownie zmieniającego się klimatu - często wynikających z czynnika ludzkiego - napisano wiele. Niemniej, w dalszym ciągu podjęcie tematu stanowi problem dla każdego zainteresowanego dziennikarza, artysty, działacza czy naukowca. Tak globalne zagadnienie wymaga właściwego podejścia, zwłaszcza, jeśli chcemy ze swoim przesłaniem dotrzeć do określonej publiczności. Colin Finlay postanowił więc nie używać wielu słów, oferując w zamian wyrazistą serię zdjęć.

"To tylko inny sposób przedstawienia opowieści. Narrację prowadzę tak, by ukazać skalę problemu", tłumaczy Finlay. "A że nie da się tego pokazać inaczej, niż z pokładu helikoptera…".


Przyrodnicy z Kenii podkreślają, że wydobywanie sody z jeziora Magadi na skalę przemysłową przyczynia się do zmniejszenia populacji flamingów małych. Kolejne zakłady powstające na tych terenach wcale sprawie nie pomagają; protestują nie tylko ekolodzy, ale też mieszkańcy. Fot. Colin Finlay
Przyrodnicy z Kenii podkreślają, że wydobywanie sody z jeziora Magadi na skalę przemysłową przyczynia się do zmniejszenia populacji flamingów małych. Kolejne zakłady powstające na tych terenach wcale sprawie nie pomagają; protestują nie tylko ekolodzy, ale też okoliczni mieszkańcy.
Fot. Colin Finlay

Szkot po raz pierwszy zainteresował się tematyką przyrodniczą w 1996 roku, kiedy to dokumentował skutki alianckiego nalotu na rumuńską rafinerię w Ploeszti. Ropa rozlała się wówczas po okolicznym terenie, wsiąkając w ziemię. Skutki - mimo, że zdarzenie miało miejsce jeszcze w trakcie II wojny światowej - widać do dzisiaj. "To samo z siebie nie zniknie. Tego typu tematów nie można ignorować - powinniśmy sprawić, by każdy na świecie zdał sobie sprawę z wagi problemu. Należy informować i angażować wszystkich, którzy zechcą słuchać", podkreśla.

Powinniśmy sprawić, by każdy zdał sobie sprawę z wagi problemu. Należy nieustannie informować i angażować

Na jego kolejnych fotografiach widzimy wzgórza smoły w kanadyjskiej prowincji Alberta, wykorzystywane przemysłowo jezioro Magadi w Kenii czy Dolinę Dziesięciu Tysięcy Dymów w Parku Narodowym Katmai. O ile rozwój cywilizacyjny i postępująca globalizacja z pewnością poprawiają dobrobyt mieszkańców miast, tak mało kto zdaje się o sprawie myśleć długofalowo o pozostałych regionach. Życiową misją Finlaya stało się więc uświadamianie. "To mnie napędza, jest moją pasją i głównym powodem do działania. Każdy zapamięta mocny obrazek - i, być może, opowie o nim kolejnej osobie".


Dolina Dziesięciu Tysięcy Dymów powstała wskutek wypływu popiołu w trakcie erupcji w 1912 roku. Sama nazwa pojawiła się cztery lata później, gdy geolog Robert F. Griggs zauważył na miejscu "tysiące dymów", wydobywających się z szczelin na powierzchni - ich źródło stanowił zapadnięty wierzchołek stratowulkanu Katmai. Obecnie aktywnego dymu już nie uświadczymy; warstwy popiołu zdążyły dawno zastygnąć. Fot. Colin Finlay
Dolina Dziesięciu Tysięcy Dymów powstała wskutek wypływu popiołu w trakcie erupcji w 1912 roku. Sama nazwa pojawiła się cztery lata później, gdy geolog Robert F. Griggs zauważył na miejscu "tysiące dymów", wydobywających się z szczelin na powierzchni - ich źródło stanowił zapadnięty wierzchołek stratowulkanu Katmai. Obecnie aktywnego dymu już nie uświadczymy; warstwy popiołu zdążyły dawno zastygnąć.
Fot. Colin Finlay

Tego typu zdjęć przeciętny śmiertelnik nie będzie w stanie wykonać. Lokalizacje dobierane przez Finlaya są zazwyczaj niedostępne dla zwykłych przechodniów, abstrahując nawet od konieczności wynajęcia śmigłowca. "Większość tych historii nabiera sensu dopiero, gdy zobaczy się ogrom zdarzenia z pewnej wysokości. Dopiero to nadaje im tę wielką, globalną skalę", mówi, dodając jednocześnie: "Dla mnie natomiast najważniejsze jest to, by ktoś, kto te kadry ogląda, pomyślał, czy samemu nie może przyczynić się do poprawy sytuacji".

Zobacz więcej zdjęć Colina Finlaya

Colin od ponad 25 lat zajmuje się fotoreportażem. W swojej pracy koncentruje się na człowieku - pokazuje różne warunki bytowe, dokumentuje skutki wojen i konfliktów, uwiecznia zanikające tradycje, katastrofy przyrodnicze. Jego kadry pojawiały się na łamach Vanity Fair, Time’a, American Photo, wykorzystywały je również takie organizacje, jak WHO czy UNICEF. Finlay sześciokrotnie zdobywał wyróżnienia w konkursie Pictures of the Year International. Jest samoukiem. Przed rozpoczęciem kariery fotograficznej pracował jako sprzedawca kserokopiarek. Pełne portfolio Colina znajdziecie tutaj

Pola smoły Albercie (Kanada), fot. Colin Finlay
Pola smoły Albercie (Kanada), fot. Colin Finlay
Pola smoły Albercie (Kanada), fot. Colin Finlay
Pola smoły Albercie (Kanada), fot. Colin Finlay
Pola smoły Albercie (Kanada), fot. Colin Finlay
Pola smoły Albercie (Kanada), fot. Colin Finlay
Usuwanie wierzchołków gór w Zachodniej Virginii, fot. Colin Finlay
Usuwanie wierzchołków gór w Zachodniej Virginii, fot. Colin Finlay
Usuwanie wierzchołków gór w Zachodniej Virginii, fot. Colin Finlay
Grand Banks na Bahamach, gdzie w 1982 roku zatonęła platforma wiertnicza wraz z 84-osobową załogą, fot. Colin Finlay
Grand Banks na Bahamach, gdzie w 1982 roku zatonęła platforma wiertnicza wraz z 84-osobową załogą, fot. Colin Finlay
Grand Banks na Bahamach, gdzie w 1982 roku zatonęła platforma wiertnicza wraz z 84-osobową załogą, fot. Colin Finlay
Przetwarzanie sody wydobytej z jeziora Magadi, fot. Colin Finlay
Przetwarzanie sody wydobytej z jeziora Magadi, fot. Colin Finlay
Przetwarzanie sody wydobytej z jeziora Magadi, fot. Colin Finlay
Grand Banks na Bahamach, gdzie w 1982 roku zatonęła platforma wiertnicza wraz z 84-osobową załogą, fot. Colin Finlay
Grand Banks na Bahamach, gdzie w 1982 roku zatonęła platforma wiertnicza wraz z 84-osobową załogą, fot. Colin Finlay
Grand Banks na Bahamach, gdzie w 1982 roku zatonęła platforma wiertnicza wraz z 84-osobową załogą, fot. Colin Finlay
Topniejące lodowce na Islandii, fot. Colin Finlay
Topniejące lodowce na Islandii, fot. Colin Finlay
Topniejące lodowce na Islandii, fot. Colin Finlay
Topniejące lodowce na Islandii, fot. Colin Finlay
Topniejące lodowce na Islandii, fot. Colin Finlay
Topniejące lodowce na Islandii, fot. Colin Finlay
Antoni Żółciak

Nie istnieje dla niego życie bez klawiatury. Od kilku lat pisze do serwisów i magazynów o tematyce fotograficznej i technologicznej, często samemu chwytając za aparat. W DCP omawia m.in. ciekawostki sprzętowe i pomysły na oryginalne zdjęcia.

Serwisy specjalne




Partnerzy

 

 

 

Digital Camera Polska
Wolisz pojedyncze numery?
Wydanie na tablet:
Tablet
App Store Google Play
Wydawca
AVT-Korporacja Sp. z o.o.

AVT Korporacja
Sp. z o.o.

ul. Leszczynowa 11
03-197 Warszawa

tel.: 22 257 84 99
fax.: 22 257 84 00

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
avt.pl
ulubionykiosk.pl